Top
akademik czy prywatny pokój na studiach

Akademik czy prywatny pokój? Co wybrać na studiach w Wielkiej Brytanii

Myślisz o studiowaniu w Wielkiej Brytanii? A może już nawet Cię przyjęli, na któryś z brytyjskich uniwersytetów? No to teraz pora poszukać sobie miejsca, w którym będziesz mieszkał. Przynajmniej przez pierwszy semestr, a być może nawet i przez całe 3 lata. Wybór nie jest łatwy, a potrafi zobowiązać na co najmniej kilka miesięcy. Dlatego warto przemyśleć wszystkie za i przeciw, żeby później nie żałować swojej decyzji.

W Wielkiej Brytanii, a już na pewno w Londynie dużo bardziej popularne jest wynajmowanie prywatnego pokoju, niż spanie w akademiku. Chociaż pod niektórymi względami akademik wydaje się być lepszą opcją, przynajmniej na początku studiów. Dlaczego? O tym kilka słów niżej.

 

Akademik:

Plusy

 

strzałka Ludzie – jednym z największych plusów wynajmowania pokoju w akademiku są ludzie! Mieszkają tam sami studenci, a więc dużo łatwiej nawiązać będzie nam nawiązać z nimi więź. Spotkasz tam też pewnie paru znajomych ze swoich wykładów, więc tematów do rozmów na pewno Wam nie zabraknie. A nuż, znajdziesz tam przyjaciela na resztę życia.

 

strzałka Blisko uczelni – przeważnie jest tak, że akademik znajduje się tuż na przeciwko Twojej uczelni. Niesamowicie ułatwia to sprawę, szczególnie rano i popołudniu, kiedy ruch jest znacznie utrudniony. Z drugiej strony ciężko później znaleźć wymówkę na pytanie: dlaczego się spóźniłeś na zajęcia. :D

 

strzałka Własna łazienka – mieszkając w akademiku, jest duże prawdopodobieństwo, że będziesz mieć własną łazienkę. Czego niekoniecznie możesz oczekiwać u prywatnego najemcy. Tę informację musisz jednak potwierdzić ze swoim akademikiem, bo mimo, że w tych, które znam, studenci mają prywatny dostęp do toalety to nie wszędzie może być tak samo.

 

strzałka Dodatkowe korzyści – nie wiem czy to zależy od uczelni, czy od miasta, w jakim się znajduje, ale słyszałam plotki – no dobrze, to nie są plotki, a potwierdzone informacje! – że w cenie akademika ma się dostęp na siłownię. Ba! Na siłownię, która znajduje się w tym samym budynku, w którym mieszkasz. :) Oprócz tego jest też darmowe wifi, wszystkie rachunki wliczone w cenę i monitoring 24/h.

 

Minusy

 

strzałka Cena – to jest zdecydowanie największy minus akademików. Cena w stosunku do jakości… no cóż, najlepsza nie jest. Pod tym względem pokój prywatny wygrywa bezwzględnie! Tak dla porównania to w mojej okolicy (północno-zachodni Londyn) ceny za prywatny pokój dla jednej osoby wynoszą ok. 500 funtów za miesiąc (dużo bardziej opłaca się wynajmować we dwójkę, bo wtedy wynajem wynosi ok. 650 funtów za miesiąc). Natomiast, dużo mniejszy pokój w akademiku, który zapewnia mój uniwersytet to miesięczny koszt 670 funtów za osobę.

 

strzałka Tylko studenci – i w tym momencie dochodzimy do drugiego minusu, jakim jest fakt, iż w akademikach mogą mieszkać tylko i wyłącznie studenci. Owszem, słyszałam o przypadkach, kiedy osoby spoza uczelni zostawały na jedną, czy dwie noce, ale każda z nich musiała się wpisać przy wejściu i wypisać przy wyjściu z budynku. Ten monitoring to jednak nie do końca jest taki dobry, co?

 

strzałka Hałas – nie da się ukryć, że gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść. A gdzie studentów kilkadziesiąt? Tam nie ma mowy o ciszy, ani o spokoju. Dlatego jeśli zależy Ci o dobrych ocenach i nadążaniu za materiałem to przygotuj się na naukę w bibliotece. Nie każdy tak potrafi, a już na pewno nie każdy tak lubi. Wiadomo, że jednak u siebie to u siebie.

 

strzałka Obowiązkowe wakacje – akademiki są wynajmowane tylko na okres trwania roku akademickiego. Nie można w nich mieszkać podczas wakacji. Jeśli, więc planujesz zostać w Wielkiej Brytanii w tym czasie to musisz pomyśleć o jakimś innym lokum. Dla siebie i wszystkich swoich rzeczy, które zdążysz nagromadzić.

 

strzałka Brak prywatności – no okej, może nie taki całkowity brak, ale na pewno ma się jej dużo mniej. A tu ktoś przyjdzie pożyczyć książkę i się zasiedzi chwilę dłużej… A tu koleżanka przyjdzie poplotkować o tej nowej dziewczynie z Azji… A tam kolega wpadnie na chwilę poprosić o pomoc przy zadaniu. Z jednej strony fajnie, jeśli jesteś duszą towarzystwa. Z drugiej, każdy chce czasem odpocząć.

 

 

Prywatny pokój:

Plusy

 

strzałka Przestrzeń – pokoje wynajmowane od prywatnej osoby są nie tylko bardzo często ładniejsze, ale przede wszystkim większe niż te w akademikach. Meble nie stoją jeden przy drugim, więc spokojnie możesz zaprosić swoich znajomych bez obaw o swoją przestrzeń osobistą. :)

 

strzałka Niezależność – jeśli zależy Ci na tym, żeby poczuć się bardziej dorośle to zdecydowanie polecam wynająć pokój prywatnie. Nikomu nie będziesz musiał mówić, że właśnie wychodzisz, ani tłumaczyć się czemu wróciłeś o 4 nad ranem. Możliwe, że będziesz mieszkać z osobami starszymi od Ciebie, które już pracują, więc nawet nie będą miały czasu, żeby zainteresować się Twoim stylem życia.

 

strzałka Do wyboru, do koloru – jeśli zaczniesz szukać odpowiednio wcześniej pokoju dla siebie to zobaczysz, że wybór jest dosyć spory. Jeśli któryś z pokoi Ci nie odpowiada, szukaj dalej. Pamiętaj, że otoczenie, w którym często przebywamy ma duże znaczenie, dlatego ważne jest, aby pokój, w którym będziesz mieszkał, Ci się podobał. Poza tym, nic Cię nie ogranicza w wyborze lokalizacji. Chcesz mieszkać blisko uczelni? Okej, szukaj w tych okolicach. Wolisz mieszkać trochę dalej? Nic Cię nie ogranicza! O tym, gdzie szukać pokoi dla studentów w Wielkiej Brytanii pisałam tu.

 

strzałka Cena – jak już pisałam w minusach mieszkania w akademiku, cena jest tutaj kluczowa. Pokój prywatny, o dziwo, jest tańszy niż akademik!

 

Minusy

 

strzałka Dodatkowe jednorazowe opłaty – po wprowadzeniu się do nowego pokoju możesz doznać lekkiego szoku. Okaże się, że wszystko do czego miałeś dostęp do tej pory, nagle gdzieś zniknęło. Nie ma ulubionej miękkiej pościeli, ani patelni, na której tak dobrze smaży się jajecznicę. Wszystko to… zostało w Polsce. A w miejscu, w którym właśnie mieszkasz nie ma N I C! Wszystko musisz sobie załatwić sam. Podczas, gdy w akademiku nie ma z tym aż takiego problemu. Chyba. :D Więcej o tym co powinieneś kupić w nowym miejscu znajdziesz w Checkliście, którą otrzymasz po zapisaniu się na mój newsletter.

 

strzałka Reguły – w każdym domu panują jakieś niepisane zasady. Wcześniej w Twoim domu rodzinnym, a teraz w „nowym” brytyjskim lokum. Chcąc, nie chcąc musisz się do nich dopasować. Jeśli domownicy umawiają się co tydzień kto sprząta kuchnię i łazienkę, i jeśli Ci to nie odpowiada to cóż, trudno. Od teraz to jest Twój obowiązek, musisz przyjąć to na klatę.

 

strzałka Depozyt – w 9 na 10 przypadków, zanim wynajmiesz pokój u prywatnej osoby lub agencji, musisz wpłacić depozyt, który zostanie Ci zwrócony po wyprowadzce. Depozyt zazwyczaj odpowiada miesięcznemu kosztowi wynajmu pokoju. Ważne jest, aby Twój najemca wpłacił go na tak zwany Tenancy Deposit Scheme, do którego będziesz miał dostęp.

 

A Wy co byście wybrali? Dajcie znać w komentarzu jeśli jesteście ciekawi jak to było ze mną. :)